Archiwum bloga

sobota, 20 grudnia 2014

Rozdział 1. Inna Hermiona, Sklep, Suknia, Znak, Malfoy ?!

Brązowłosa dziewczyna właśnie obódziła się ze swojego bardzo przyjemnego snu. Spojrzała na zegarek.
- O mój Boże! Już 8:00 ? - niemal krzyknęła Hermiona.
Szybko zeszła z łóżka które potem zaścieliła i ruszyła w strone łazienki by wziąć prysznic. Idąc tam chwyciła ubrania na dzisiaj i 
zniknęła za drzwiami. 
Po godzinie wyszła z łazienki ubrana, uczesana i umalowana. Tak Hermiona zaczęła się malować. Co prawda nie mocno ani wyzywająco,
ale delikatnie. To jej pasowało. Ubrana była w krótkie spodenki i czerwono - białą koszulę w kratkę z długim rękawem. 
Hermiona bardzo się zmieniła. Zaczęła się malować, a rozciągnięte swetry i trampki zamieniła na dość obcisłe ubrania i szpilki. 
Uszykowana zeszła na śniadanie. Na stole czekały już na nią naleśniki z czekoladą. 
- Dzień dobry Mamo, Tato. - przywitała się grzecznie
- Dzień dobry kochanie.- powiedzieli jednocześnie jej rodzice
- Dzisiaj jadę na Pokątną kupić potrzebne rzeczy do szkoły.- oznajmiła
- Ok. To o której wrócisz? - zapytał pan Granger.
- Tak około pierwszej po południu, a co ?
- Nie spóźnij się tylko.
- Nie bój żaby tato ! 
- Oj dobrze, dobrze. Uważaj słonko na siebie. 
Po tych słowach Hermiona usiadła do stołu i zaczęła jeść. Gdy skończyła teleportowała się na Pokątną i zaczęła wchodzić do poszczególnych
sklepów typu "Esy i Floresy" itd. 
Zatrzymała się przed sklepem Madam Malkin, zastanawiając się czy wejść i kupić jakąś sukienkę na bal bożonarodzeniowy czy nie.
"ZARYZYKUJĘ" pomyślała wchodząc do sklepu.
Dość szybko znalazła ładną sukienkę. Co prawda była ona zielona, ale Hermionie tak się spodobała, że dziewczyna musiała ją kupić! "Cholera jaka ona śliczna! Muszę ją mieć. Suknia na bal poczeka. Mam dużo czasu, a w Hogsmed (nie mam pojęcia jak to się pisze więc będe pisała tak) jest wiele fajnych sklepów" pomyślala Miona idąc do kasy. 
- Dzień dobry. - powiedziała Herm kładąc sukienkę na ladę
- Ooo dzień dobry panno Granger ! - przywitała się Madam Malkin, bardzo lubiła Hermiona mimo to że jest mugolaczką - w czym mogę pomóc.
- Poprosiła bym tę sukienkę ! 
- Ależ oczywiście. Należy się 1 000 galeonów. 
- Ażżż tyyyle? (błędy specjalnie)
- Tak jeżeli nie masz tyle złociutka to możesz przyjść następnym razem. Zostawię ją dla ciebie.
- Naprawdę? Dziękuję.
Hermiona wyszła ze sklepu niezbyt zadowolona, ale wiedziała, że sukienka będzie na nią czekała! Nie wiedziała że tej scenie przyglądywał się pewiem blądyn. 
*** PERSPEKTYWA DRACO ***
Zauważłem pewną brązowłosą dziewczynę podchodzącą do kasy z śliczną zieloną sukienką. Skąś kojażę te dziewczynę, ale nie wiem skąd.
Miała zgrabne dlugie nogi, mały nosek, duże czekoladowe oczy. Włosy były kasztanowe. Jednym słowem piękna ! Nagle zauważyłem że jej mina nieco posmutniała "pewnie dowiedziała się cene sukienki" pomyślałem. Pani Madam Malkin schowała suknię pod ladę a brązowłosa już wychodziła. Szybkim krokiem podeszłem do kasy.
- Dzień dobry. Mogła by pani mi odsprzedać tę suknię co pani przed chwileczką schowała pod ladę.
- Przepraszam panie Malfoy, ale ta suknia jest już zamuwiona.
- Naprawdę?! A ja chcę tę suknie kupić tej dziewczynie co wyszła. Taki mały dobry uczynek.
- Jeżeli tak to proszę. 1000 Galeonów.
- Proszę.
- No dziękuję.
Po tym jakże krótkim dialogu z Madam Malkin udałem się na poszukiwanie młodej dziewczyny. Niezważając na krzyki przyjaciół (Notta, Zabiniego) wyszedłem ze sklepu. 
*** PERSPEKTYWA HERMIONY ***
Już miałam się teleportować, gdy poczułam się słabo. Usiadłam na pobliskiej ławce. Moje ramie zaczęło piec. Podwinęłam lekko rękaw mojej koszuli, a tam ujrzałam "Tatuaż" w krztaucie węża wychodzącego z czaszki a nad czaszką korona. Troche mnie to przeraziło, ale szybko zakryłam mój nowy "znak" gdyż zauważyłam Malfoya....

^ Dość krótki, ale jest. Mam nadzieję, że nie narobiłam zbyt dużo błędów (jakich kolwiek) i że się spodobało! ^

2 komentarze:

  1. Hej. Znowu Ja. Zauważyłam parę błędów, ale spokojnie. Za to nie obcina się głowy. Naprawdę bardzo fajnie piszesz. Jestem ciekawa czy Hermiona i Draco się poznają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje. Mam nadzieję że zostaniesz do końca tego bloga.

    OdpowiedzUsuń